Logowanie

Wypracowanie

W jakim stopniu artysta ma prawo ingerować w przekonania patriotyczne, moralne i religijne społeczeństwa?

dodane: 13 marca 2006

  W dzisiejszych czasach coraz częściej spotykamy się ze śmiałymi odzewami ze strony artystów. Coraz częściej przedstawiane są w galeriach wystawy, których jeszcze klika lat temu samo publiczne prezentowanie było sprzeczne z etyką i moralnością. Więc czemu dziś tak się dzieje? W jakim stopniu artysta ma prawo ingerować w przekonania patriotyczne, moralne i religijne społeczeństwa?

  Po pierwsze trzeba zadać sobie pytanie:, Czym kieruje się autor, kiedy wydaje dzieło ubliżające drugiej osobie? Pytanie to jest trudne, acz nie bez odpowiedzi. Artysta licząc na swoje poczucie moralności społecznej, na swoją wiarę, powinien interpretować sztukę zgodnie z własnym sumieniem, nie dając innym sposobności ani powodu do utarczek i walk na arenie kulturalnej. Kierując się swoją moralnością nie powinien jednak ubliżać sobie jako katolikowi czy patriocie, a tym bardziej innym. Tymczasem dziś często u artystów zanikają takie poczucia względem swojej twórczości. Chodzi tylko o rozgłos i sławę, nawet za cenę utraty swojej równowagi sumienia.

Reklama

  Niektóre galerie dla uzyskania prestiżu, czasem tylko dla samego zdjęcia na pierwszej stronie gazet, potrafią zrobić wiele, dlatego decydują się na wystawianie dzieł kontrowersyjnych, budzących wiele zastrzeżeń. Jednakże taka galeria też w pewnym stopniu ponosi winę za zniesławienie moralne, poczucia religijnego. Jednym więc ze sposobów zapobiegania skandalom w zakresie kultury powinno być np.: nałożenie sankcji karnych za wystawy o treści w jakiś sposób obraźliwej, lub publiczne wymienienie. Wtedy będzie możliwe wykluczenie ogniwa popularyzacyjnego w łańcuchu upowszechnienia dzieła niemoralnego.

  Trzecią i nie mniej ważną warstwą "łańcucha" dzieła, czyli jego drogi od artysty, po krytyka, są odbiorcy. To oni kształtują opinię publiczną, kierują współczesnymi trendami mody oraz dają inwencję współczesnym artystom. To im dany obraz może się nie podobać, budzić odrazę, łamać zasady moralne. Ale i oni przecież mogą tego dzieła nie oglądać. Jest to niezaprzeczalnie trudniejsze od metod wpłynięcia na rozwój dzieła, ponieważ co i raz media wręcz bombarduj nas widokiem tego obrazu, komentarzami, opiniami.

  I w tym miejscu społeczeństwo styka się z obliczem mediów. Bo czyż nie media nagłaśniają takie sprawy, nadając im miana skandalów?! Gdyby nie rozgłaszały one tak radykalnych poglądów, to opinie społeczne, przez media przecież ukształtowane, nie reagowałyby tak wybuchowo, choć odrazy i obrazy moralności i patriotyzmu po obejrzenia dzieła naprawdę wstrząsającego ukryć by się nie dało.

  Oczywiście błędem byłoby wydanie ustawy dotyczącej ustanowienia pewnych z góry ustalonych norm, które zapewne zostałyby przez artystów odebrane jak ograniczenie prawa wolności słowa, nałożenie cenzury. Słyszane byłyby głosy, iż Polska jako kraj demokratyczny, godzi w interes artystów, zważając na ich pole manewru artystycznego Reasumując rozważania, nie da się jednoznacznie określić, jak można zapobiegać takim wystawom, dziełom, które ujmują każdemu z nas. Jednak dobrym sposobem byłoby zarówno wpłynięcie na artystów, jak i na galerie, aby treści niepożądane pozostawić w cieniu, jako temat tabu, a zająć się pięknem sztuki, które zostanie przez społeczeństwo zaakceptowane i docenione


Przygotował
Paweł - kredek77@wp.pl

zobacz wiecej