Logowanie

Wypracowanie

By czas nie zaćmił i niepamięć...

dodane: 1 marca 2006

  Trzeba przyznac, ze ktos, kto zdecydowal sie odpowiedziec na pytanie zawarte w powyzszym temacie, ma z czego wybierac. Bogactwo materialu - badz co badz dorobek czterech epok a osiemnastu stuleci - mozna nazwac godziwa oferta materialu do analizy. Inna rzecz, iz literatura minionych epok rzadko dzis pociaga czytelników, znajduje sie raczej w kregu zainteresowan badaczy historii lektury i studentów, uczniów, którzy musza sie z nia zapoznac w toku szkolnej edukacji. Przyjemnosc, rozrywka to tylko dla niektórych fanatyków - wielbicieli cel lektury tak szacownych, starych dziel.

Reklama

  Oczywiscie rozrywka nie jest jedynym celem, dla którego cos istniec powinno i ma prawo, a cos mozna smialo wyrzucic na smietnik. Nie i wlasnie dlatego nie bedzie mi trudno wyróznic skarby literatury staropolskiej, godne ocalenia. Pragne tylko ustalic we wstepie,jakie kryteria uznaje za istotne, by tak wlasnie zaklasyfikowac dzielo. Oto, jesli warte jest utrwalenia, przekazywania potomnym, czy umieszczenia na liscie lektur szkolnych, musi posiadac jedna z nastepujacych wartosci: informowac o kulturze, obyczajach, historii minionych czasów, zawierac "madrosc" naszych przodków, taka, która mozemy dyskutowac lub musimy uznac, ze jest to madrosc, pouczenie, mysl wciaz aktualna, uniwersalna i przydatna tak dla nich jak i dla nas - ludzi wspólczesnych, wreszcie moze posiadac walory estetyczne, byc wzorem piekna lub wskazówka co piekne jest, a co nie jest. Obawiam sie, ze powyzsze wymogi wcale nie zawezily grupy utworów, które warto tu opisac.

  Dobrze, ze mowa tylko o literaturze polskiej, bo gdyby dolaczyc do tych rozwazan Europe - Francois Villona po Jakuba Rosseau... Zaczne od sredniowiecza. Ocalilbym dla potomnych "Rozmowe mistrza Polikarpa ze smiercia". Jezyk sredniowieczny nie jest dzis uwazany za wzór literackiej wypowiedzi, lecz przestroga "memento mori" i zrównanie wszystkich przed obliczem smierci zawiera madrosc ponadczasowa. To przeslanie: zatrzymaj sie w biegu, w szalenczej konsumpcji zycia, pomysl o smierci, bo ona przyjdzie - tak samo aktualne jest dzis jak wczoraj. Mistrz Polikarp posluzyl sie jako pretekst do przytoczenia motywu danse macabre - tanca smierci, porywajacej w swoje objecia wszystkich. Straszne ale prawdziwe. Warte miejsca na naszych pólkach sa sredniowieczne kroniki. Wprawdzie nie zawsze obiektywne, lecz sa ogromnie cennym materialem dla historyków, oddaja panorame obyczajów, wydarzen, mentalnosci ludzi. Dowodem jest np. "Kronika polska" Galla Anonima, potem dzielo Jana Dlugosza. Zauwazmy, ze jesli chodzi o rzetelnosc relacji kroniki Kadlubka, to traktujemy ja z przymruzeniem oka, a czyta sie te barwne relacje duzo przyjemniej! Oto przewrotnosc czytelnicza. Perla poezji religijnej sredniowie-cza jest oczywiscie Bogurodzica. Chocby dlatego, ze to pierwszy hymn polski, ze zwiazane z tym utworem sa pewne emocje Polaków - winna byc ocalona. Bardziej bylbym tez sklonny proponowac do czytania i zapamietania "Zale Matki Boskiej pod krzyzem" niz na przyklad "Legende o swietym Aleksym". Dlaczego? Poniewaz hagiografia potrafi czlowieka wspólczesnego zirytowac chocby naiwnoscia pewnych pogladów, podczas gdy placz matki nad cierpiacym synem ma te sama wymowe w sredniowieczu, w kazda wojne i dzisiaj. Przy tym jest to tak ludzka, zrozumiala twarz Boga, ludzkie odczuwanie religii...

Odjazdowe tapety


zobacz więcej