Logowanie

Wypracowanie

Zenon Ziembiewicz, postać tragicznego karierowicza

dodane: 29 sierpnia 2006

  Zenon Ziembiewicz, bohater powieści Zofii Nałkowskiej zatytułowanej "Granica" chciał zdobyć bogactwo, wykształcenie i dobrą pracę. Pochodził ze zubożałej rodziny, co potęgowało w nim chęć zmiany życia na lepsze. Pomimo starań, jego plany ciągle się krzyżowały. Za wszelką cenę chciał dotrzeć do celu, nawet w zamian za utratę moralności. Pragnął przełamać schemat rodzinny- nieróbstwo ojca, ciągłe jego kłamstwa i nieszczęście matki. Uważał, iż mając dobre wykształcenie, jego marzenia spełnią się, a on będzie szczęśliwy. Zenon jest postacią tragiczną, a kariera miała mu pomóc w drodze do szczęścia. Potwierdza to wiele argumentów, które przedstawię poniżej. Bohater powieści chciał stać się inną osobą niż jego ojciec, którego krytykował za brak odpowiedniej pracy, nieposiadanie żadnych ambicji życiowych oraz przede wszystkim za liczne romanse doprowadzające matkę do rozpaczy. Nie potrafił jednak dostrzec, iż sam postąpił podobnie. Nawiązał romans z córką kucharki- Justyną, sytuację traktując jako krótkotrwała rozrywkę. Gdy dowiedział się o tym, że Justyna spodziewa się dziecka, wręczył jej pieniądze na zabieg aborcji. Myślał, że takie wyjście będzie najlepsze. Ustatkował sobie życie z żoną Elżbietą, jednak problem byłej kochanki ciągle powracał. Justyna nie potrafiła pogodzić się z utratą dziecka, co doprowadziło ją do choroby psychicznej.

Reklama

  Nachodziła Ziembiewicza, ciągle prosząc go o pomoc. Zenon nie był osobą stanowczą, nie umiał zerwać kontaktu z Justyną, a ona to wykorzystywała. Nie radząc sobie z tym, bohater skazywał na problemy i nieszczęście siebie, żonę i byłą kochankę. O tragizmie Zenona można także mówić, opisując inne sytuacje z jego życia. Kariera, pomimo młodzieńczych planów i wykształcenia, nie dawała mu satysfakcji. Aby zdobyć pracę, musiał pozbyć się własnego zdania, dostosować się do sytuacji. Artykuły pisane przez niego do "Niwy"- Gazety Czechlińskiego były niezgodne z jego poglądami. Musiał się poświęcić dla zdobycia celu. Nawet będąc prezydentem Zenon boleśnie odczuł "władzę wyższą" nad nim. Zaplanował budowę domów dla robotników, jednak odebrano mu fundusze na realizację tego. Jadąc na nadzwyczajne zebranie, dotyczące kryzysu gospodarczego w państwie, został zaatakowany przez protestujących robotników, a policjanci chcąc go chronić strzelali do tłumu. Odtąd w gruzach legła jego kariera, a sumienie nie pozwoliło wyzbyć się poczucia winy w sprawie zabitych ludzi. Bohater sięgnął szczytu załamania psychicznego, psychicznego momencie utraty wzroku, co było konsekwencją oblania jego twarzy kwasem, przez zdesperowaną Justynę. Po powrocie ze szpitala, popełnił samobójstwo strzelając sobie z pistoletu w usta. Po jego śmierci Elżbieta postanowiła wyjechać za granicę, a syna oddać na wychowanie teściowej. Wszystkie powyższe argumenty potwierdzają tragizm Zenona Ziembiewicza, jego nieudolne próby polepszenia sytuacji życiowej i zaznania szczęścia. Doskonale zdawał sobie sprawę, z tego, że dążąc do upragnionego celu wyzbędzie się moralności i będzie zasługiwał na potępienie. Rozumiał także, że jest słaby i będzie musiał pozwolić sobą manipulować, tym ludziom, którzy mogliby mu pomóc. Wypowiedział nawet mądre słowa: "Jest się takim, jak miejsce, w którym się jest". Jego dobre intencje i chęci zniszczyło zepsute moralnie społeczeństwo, w które musiał się wtopić. Presja otoczenia sprawiła, że przekroczył własną granicę wytrzymałości psychicznej i popełnił samobójstwo. Tragiczne życie Ziembiewicza wywarł także niekorzystny wpływ na: Justynę, Elżbietę, jego syna i rodziny zabitych robotników, którzy stali się przez niego nieszczęśliwi.


Przygotowała
Linka

Odjazdowe tapety


zobacz więcej