Logowanie

Wypracowanie

Wodór

dodane: 13 marca 2006

  Na początek w jednej probówce rozpuść kilka granulek NaOH w niewielkiej ilości wody. Podczas rozpuszczania tego związku wydziela się dużo ciepła (probówka się rozgrzewa), czasami naczynie może pęknąć, a NaOH jest związkiem żrącym, więc można się dotkliwie poparzyć. Aby temu zapobiec, najlepiej jest włożyć probówkę do innego naczynia wypełnionego zimną wodą. Do tak spreparowanego roztworu wrzucamy małą kuleczkę z folii aluminiowej. Roztwór zaczyna się pienić, kuleczka podskakiwać, wydziela się gaz. Jest to wodór, który zbieramy w drugiej probówce, odwróconej do góry dnem, nadstawionej nad probówką pierwszą. Wodór będzie się wydzielać aż do momentu, w którym aluminium rozpuści się całkowicie lub skończy się NaOH w roztworze. Już wiecie, dlaczego na opakowaniach "Kreta" pisze: "Nie stosować do instalacji z aluminium"? :)

Reklama

  Gdy już mamy zgromadzony wodór, to bierzemy zapałkę, zapalamy ją, bierzemy probówkę z wodorem (do góry dnem!), podkładamy ją pod zapałkę, odwracamy i ... nie wystraszamy się "łupnięcia". Jeśli by ono nie nastąpiło to znaczy, że wodór nam się musiał ulotnić i doświadczenie niestety należy powtórzyć. Wylot probówki nie powinien być zbyt oddalony od płomienia.

  Podam teraz Ci, Drogi Czytelniku, małą modyfikację drugiego sposobu otrzymywania wodoru. Po rozpuszczeniu się NaOH, przed wrzuceniem kuleczki aluminiowej, do roztworu dodajemy jedną, dwie krople (i nie więcej) płynu do mycia naczyń. W ten sposób wodór będzie się gromadził w wytwarzającej się pianie, którą można z łatwością zapalić zapałką. Teraz słychać tzw. "charakterystyczne pyknięcie" towarzyszące spalaniu się czystego wodoru, bez domieszek powietrza czy tlenu. Staraj się nie dotykać tej piany i nie rozrzucać jej wokoło. Zawiera ona NaOH, środek żrący i parzący skórę (sam się poparzyłem, to wiem...) Jeśli już by Ci się zdarzyło mieć kontakt z tą pianą, to spłucz ją wodą i zrób sobie okład z octu lub soku z cytryny.

  Małe wyjaśnienie na koniec. Wodór jest gazem lżejszym od powietrza - dlatego musiałeś trzymać probówkę do góry dnem. Podczas wszystkich "wybuchnięć" wodoru powstaje woda pod postacią pary wodnej. Czysty wodór spala się spokojniej, niż wodór zmieszany z tlenem lub powietrzem.


Przygotował
Dexter - dexter006@kki.net.pl
Tekst pochodzi z magazynu internetowego NoName.


Odjazdowe tapety


zobacz więcej