Wartości artystyczne Pana Tadeusza
dodane: 12 marca 2006
"Pan Tadeusz" zyskał sobie miano epopei narodowej, ponieważ podobnie jak wielkie epopeje starożytności, dawał szeroki obraz życia społeczeństwa, a losy bohaterów jednostkowych ukazywał na tle ważnych wydarzeń historycznych, w przełomowym dla narodu momencie dziejowym. Podobnie jak starożytne eposy, utwór rozpoczyna się od inwokacji, z tą różnicą, że poeta nie prosi muz o natchnienie, lecz źródłem natchnienia dla niego mają być wspomnienia o dalekiej, tak bardzo umiłowanej ojczyźnie. Ponieważ romantycy programowo burzyli wszelkie reguły i prawidła w poetyce, świadomie nie przestrzegali czystości rodzajów literackich, tak więc epicki charakter dzieła został naruszony przez liczne fragmenty liryczne, w których dochodzą do głosu uczucia samego narratora.
Reklama
"Pan Tadeusz" nie jest też utworem "czystym" gatunkowo, ponieważ łączy w
sobie elementy epopei, poematu epickiego, powieści i sielanki. To typowe
dla romantyzmu pomieszanie rodzajów i gatunków literackich oraz koncepcja
głównego bohatera Jacka Soplicy pozwala nazwać "Pana Tadeusza" utworem
romantycznym.
Zgodnie z duchem czasu były też próby połączenia słowa poetyckiego
i muzyki. Wyrazem tych tendencji są między innymi dwa koncerty opisane w
utworze. Pierwszy z nich to koncert Wojskiego - gra na rogu obwieszczająca
zakończenie polowania. Wojski był niedoścignionym mistrzem w tej
umiejętności, podobnie jak i w organizowaniu całego polowania. Umiał
wydobywać z rogu takie dźwięki, które ilustrowały cały przebieg polowania
- dźwięczne, rześkie dźwięki to odgłosy pobudki, potem dało się słyszeć
szczekanie psów, wreszcie strzały. Wówczas dźwięki stają się coraz
bardziej głośne, naśladujące wycie wilków, ryk niedźwiedzi i żubrów.
Podobnie mistrzem, tyle że w grze na cymbałach, był karczmarz Jankiel,
ukazany w utworze jako patriota, który wita legionistów Dąbrowskiego z
takim samym wzruszeniem, jak wszyscy Polacy. Jankiel zdecydował się zagrać
na usilne prośby Zosi, a w swej grze zawarł całe ówczesne dzieje narodu,
zarówno chwile piękne i wzniosłe, jak i te tragiczne. Słuchacze bezbłędnie
odgadywali intencje grajka, sami przecież tworzyli tę historię. Pierwsze
mocne i triumfalne dźwięki, radosne i skoczne, był to szczęśliwy dla
narodu okres, kiedy król, sejm i cały naród podejmowali próby ratowania
Rzeczypospolitej, uwieńczone Konstytucją 3-maja. Złowieszcze,
fałszywe akordy, uporczywe trącanie zdradzieckiej struny przez Jankiela
zostało wkrótce odczytane przez Klucznika, który zawołał: "Znam, znam głos
ten! to jest Targowica". Odgłosy szturmu, wystrzały, naśladowanie jęków
rannych i płaczu matek, to były dźwięki ilustrujące powstanie
kościuszkowskie i rzeź Pragi. Dźwięki piosenki o żołnierzu tułaczu,
"...który borem, lasem idzie,
z biedy i z głodu przymierając czasem"
od razu zostały skojarzone z emigracją po powstaniu kościuszkowskim i
tworzeniem się legionów oraz ich przybyciem na ziemie polskie. Dźwięki
pieśni legionów "Jeszcze Polska nie zginęła" całkowicie potwierdziły te
domysły słuchaczy. Koncepcja całego koncertu Jankiela została oparta na
trzech wszystkim znanych utworach. Są to: "Polonez 3 Maja", pieśń "Idzie
żołnierz borem, lasem" i "Mazurek Dąbrowskiego".
- Możesz także:
- wysłać link do znajomego
- lub wydrukować tą stronę