Logowanie

Wypracowanie

Fatum czy wolna wola?

dodane: 1 marca 2006

  W czasach starożytnych wierzono, że każde najmniejsze nawet zdarzenie w życiu człowieka jest dużo wcześniej „zaplanowane”, przez jakąś wyższą siłę. Fatum - czyli ślepy los, przeznaczenie, przed którym stawał człowiek i chcąc czy nie chcąc, nawet bezwiednie podążał jego ścieżką. Oczywiście wszechobecne w owych czasach bóstwa, bez udziału których nic nie mogło się odbyć, wytyczały tę ścieżkę - w zależności od wierzeń były to Parki, Sybile lub Mojry. Fatum w żaden sposób nie mogło ulec zmianie - na domiar ironii, im bardziej człowiek starał się uniknąć przepowiedni, tym bardziej przyczyniał się do jej wypełnienia. Nawet bogowie nie potrafili uniknąć losu, jaki został im przepowiedziany. Historia tytana Kronosa może być tutaj doskonałym przykładem.

Reklama

  Ojciec Kronosa - Uranos strącił jego wszystkich braci w czeluście Tartaru, gdyż uważał swoje potomstwo za zbyt szkaradne i okrutne. Podobny los spotkałby i Kronosa gdyby nie to, że za namową matki zaczaił się na swego ojca i żelaznym sierpem okaleczył go haniebnie. Tym samym przejął panowanie nad światem. Uranos schodząc ze świetlistego tronu niebios przepowiedział, że los się powtórzy i potomek Kronosa również podstępem odbierze mu władzę. Kronos wziął sobie do serca klątwę ojca, stał się ponury i podejrzliwy. Próbował oszukać fatum i natychmiast połykał każde dziecko które powiła jego małżonka - Reja. Na nic się to zdało. Owszem pięcioro dzieci okrutnego tytana znalazło się w jego wnętrznościach, jednak za szóstym razem Reja, nie mogąc znieść poczynań Kronosa podała mu kamień zawinięty w pieluszki, a dziecko ukryła na Ziemi, na wyspie Krecie w grocie idajskiej. Było to miejsce trudnodostępne porośnięte gęstym lasem. Opiekę nad Zeusem, bo takie imię nadała mu matka, powierzyła górskim nimfom oraz swoim kapłanom - kuretom, którzy nad kołyską wykonywali bardzo hałaśliwe tańce, aby płacz dziecka nie dotarł do czujnych uszu ojca. Gdy Zeus dorósł wyszedł z ukrycia i chciał się zemścić na swoim ojcu, za potworny los jaki zgotował jego rodzeństwu, poprosił matkę, aby podała mężowi w tajemnicy środek na wymioty. Tak też uczyniła i rodzeństwo Zeusa, wśród koszmarnych męczarni swego ojca a za razem oprawcy, ponownie przyszło na świat. Rozpętała się straszliwa wojna między ojcem a synem. Zeus, wraz ze swoimi sprzymierzeńcami, zajął górę Olimp, natomiast Kronos z tytanami ufortyfikowali się w górach Otrys. Po 10 latach potwornej wojny, szala zwycięstwa przechyliła się stronę Zeusa, gdy ten uwolnił z czeluści Tartaru nowych sprzymierzeńców - cyklopów i sturękich. Dzięki ich pomocy odebrał Kronosowi panowanie nad światem. Przepowiednia się wypełniła.

  Jak widać na powyższym przykładzie bogowie również byli bezsilni wobec bezwzględnego fatum. Ale skoro los już był gdzieś zapisany, to ktoś musiał go ustalić oraz pilnować, aby się wypełnił. W tym przypadku także „zatrudniono” bogów, a konkretnie trzy siostry boginie - Mojry - Kloto, Achezis i Atropos. Przędły one nić życia ludzkiego, dopóki nie nadeszła godzina śmierci. Wtedy najstarsza, nieubłagana Atropos przecinała nić. Właśnie od nich zależało ludzkie życie. Modlono się do nich przy narodzinach dziecka, podczas ślubów składano im ofiary. Były strażniczkami wszechobecnego ładu i porządku na Ziemi. Wznoszono im liczne ołtarze i świątynie. Mimo wszystko siostry pozwalały na tragiczne historie jak na przykład saga rodu Labdakidów.

Odjazdowe tapety


zobacz więcej