Wymówki & sposoby na szkołę (2)
dodane: 21 marca 2006
Co tu dużo pisać? :] Wysyłajcie swoje propozycje tutaj.
* Qmpel usprawiedliwił się tym ze mu Bus uciekł
(Na środkowej lekcji :-))
Phrix
phrix@kki.net.pl
* Skutecznym sposobem na uwolnienie siebie (i przy okazji reszty uczniów ;)) od egzaminu/odpowiedzi, jest otwarcie zaworów gaśnic przeciwpożarowych, znajdujących się na korytarzu. :) We wszystkich szkołach, na każdym piętrze, można znaleĄć - zwykle nieużywane:] - gaśnice (najlepsze są proszkowe).
Jak wykurzyć szkołę?
Umawiamy się z kumplem na czas uruchomienia gaśnic (najlepiej 5-10 min. do ostatniej przerwy przed sprawdzianem - korytarz jest pusty i nikt nas nie zauważy), i włączamy gaśnice tak, aby opróżniły się do dna. Gdy sabotaż zostanie dokonany, cała buda zostanie ewakuowana na dwór na dobrych kilka lekcji z powodu dziwnej chmury pyłu oblegającej korytarz :))
Sprawdzony kilkukrotnie i niezawodny w 100% :))
Uwaga! Skutki złapania przez gnębicieli mogą być bardzo niemiłe
Maniac.mc
maniac_v@poczta.onet.pl
Reklama
* W podstawówce mieliśmy takiego nauczyciela od WFu, któremu kumple dawali
napisane własnoręcznie zwolnienia. Trochę niedowidział, więc nigdy nic nie mówił.
kamilllo
kamilllo04@go2.pl
* - Tą metodę zastosowała moja siostra. Mówisz gostkowi, że chcesz iść do toalety. Siedzisz tam ile wlezie. Nauczyciel w końcu się zdenerwuje i każe komuś iść po ciebie. Niech zgłosi się twój-(a) kumpel(a). Następnie niech powie, że wymiotujesz (po prostu włóż sobie palec do ust lub bajeruj). SiedĄ nad kiblem jeszcze z pięć minut głośno kaszląc. I przyjdĄ na koniec lekcji. Uwaga: Ta metoda jeszcze lepiej działa, jeśli nauczyciel jest innej płci niż ty (wtedy nie wejdzie do kibla :))
* - Tutaj również było by lepiej gdybyś miał paru kumpli. Pośliń sobie oko a następnie patrz się na ostre światło (słońce lub jarzeniówka) i mocno trzyj oko. Gdy nauczyciel zauważy, że płaczesz i spyta się, co się stało powiedz, że coś Ci wpadło do oka na wczorajszym ognisku (tu niech kumple sobie przypomną, że też byli na tym ognisku :)) IdĄ do ośrodka zdrowia czy pielęgniarki. I lekcja przepadła :))
* - Tą sztuczkę można wykorzystywać tylko przy "specjalnych nauczycielach". A więc, jeśli nauczyciel słynie z tego, że dużo gada spytajcie go o coś. Ja na przykład stosowałem to i zadawałem pytania typu: "co pani sądzi o BigBrother?"; "A co o zamachu na stany?" Albo, jeśli bierzecie o np. Krzyżakach: "Czy było tak naprawdę?"; "Ile ważyła taka zbroja?". Nauczyciel na siłę będzie chciał udowodnić, że nie jest idiotą i będzie ględził przez pół lekcji. Chociaż nie zawsze to wychodzi.
* - Schowajcie dziennik w biurku nauczyciela. Gdy przyjdzie zgłoś się czy możesz iść poszukać bądĄ tam jakieś pięć minut. PóĄniej niech idzie drugi uczeń. Na końcu lekcji zaglądnijcie do szafki i oooooo...... znalazł się, skąd się tam wziął?
konrad
koku3@interia.pl
- Możesz także:
- wysłać link do znajomego
- lub wydrukować tą stronę