Z Tatr
dodane: 23 września 2001
Wiersz "Z Tatr" poeta zadedykował pamięci taterniczki, która zginęła naZamarłej Turni. Pierwsze dwie strofy wiersza to spojrzenie poety na Tatry. Jest to obraz niezwykle dynamiczny i plastyczny, wzbogacony o elementy akustyczne. W górach panuje cisza, przerywana hukiem wodospadu, czyli "wrzaskiem wody obdzieranej siklawą z łożyska". Mimo panującej ciszy czytelnik zostaje jakby przygotowany do mających nastąpić tragicznych wydarzeń poprzez zastosowanie metafory: "kamienuje tę ciszę niewybuchły huk skał" oraz "gromobicie ciszy". W drugiej części wiersza przed oczami czytelnika rozgrywa się prawdziwy dramat. Oto oglądamy świat "wzburzony przestraszonym spojrzeniem taterniczki, która zawisła, uczepiona ręką na obrywie głazu. Cały jej świat skupia się w tym występie skalnym".
Reklama
Poeta celowo odwraca
obrazy i pojęcia - przyroda tatrzańska widziana jest okiem taterniczki odwrócona
do góry dnem, "turnia zawisła na rękach" ma utrzymać ciało taterniczki, uratować
ją przed upadkiem i śmiercią. Niestety, taterniczka spada "niebo strącając w
przepaść". W wierszu można zaobserwować wszystkie typowe cechy poezji Przybosia
- maksymalne zagęszczenie znaczeń, nagromadzenie wielu oryginalnych metafor,
dążenie do skrótowości.
Przygotowali
Rafał - Dreamer@poczta.fm
Paweł Florczak
- Możesz także:
- wysłać link do znajomego
- lub wydrukować tą stronę