Logowanie

Streszczenie

Sonety Krymskie

dodane: 23 września 2001

  Po procesie filomatów Adam Mickiewicz został skazany na przymusowy pobyt w Rosji. Po kilkumiesięcznym pobycie w Petersburgu władze skierowały Mickiewicza, Jeżowskiego i Malewskiego do Odessy, gdzie poeta przebywał około dziewięciu miesięcy. W roku 1825 Mickiewicz odbył piękną podróż na Półwysep Krymski w towarzystwie Henryka Rzewuskiego i Karoliny Sobańskiej. Pod wpływem wrażeń z tej pięknej wycieczki poeta napisał cykl "Sonetów krymskich", składający się z 18 utworów. Ujęcie wrażeń z podróży w formę sonetów stosowane było przez tzw. angielskich poetów jezior i romantyków niemieckich.

  W cyklu 18 utworów zamknął poeta wiele obrazów pięknej i malowniczej przyrody Krymu, wprowadzając w ten sposób modną w romantyzmie orientalną tematykę. Cały cykl powiązany jest dyskretnie poprzez dzieje poety-Pielgrzyma, wygnańca stęsknionego za krajem, który był zmuszony opuścić, osamotnionego i dręczonego przez wciąż powracające wspomnienia.

Reklama

  W niektórych wierszach ów Pielgrzym wypowiada się w pierwszej osobie, wyrażając wówczas uczucia, myśli i przeżycia samego poety, innym razem przygody Pielgrzyma opowiada narrator, czasem spotykamy w sonetach niezwykle ciekawą i oryginalną formę dialogu pomiędzy Pielgrzymem a Mirzą. Przedstawienie postaci Mirzy, mieszkańca Krymu - mahometanina, pozwoliło poecie nadać orientalny koloryt sonetom, który autor osiągnął poprzez uzasadnione w ustach Mirzy apostrofy do Allacha, liczne szczegóły muzułmańskich obrzędów religijnych, słownictwo tureckie i tatarskie.

  Pierwszy z cyklu 18 sonetów nosi tytuł "Stepy Akermańskie". Poeta oszołomiony jest nie spotykanym dotąd widokiem stepu nad Dniestrem, jego bujnej roślinności. Falująca roślinność stepowa porównana jest do przestworu oceanu, na którym rozsiane są kolorowe wyspy kwitnących krzewów. Wraz z nadchodzącym zmierzchem zapada taka cisza, że słychać lecące żurawie i motyla kołyszącego się na trawie. W części refleksyjnej poeta wspomina Litwę, nasłuchuje, czy nie dobiegnie doń głos z dalekiej ojczyzny:

       "W takiej ciszy - tak ucho natężam ciekawie,
       Że słyszałbym głos z Litwy. - Jedźmy, nikt nie woła".