Przedwiośnie
dodane: 23 września 2001
"Przedwiośnie" (1925) jest jedną z wyrażających bolesne rozczarowanie świeżo odzyskaną niepodległością powieści rozrachunkowych, jakich wiele ukazało się na początku lat dwudziestych. Do tej grupy utworów należą między innymi "Generał Barcz" (1923) i "Czarne skrzydła" (1925-26) Józefa Kadena Bandrowskiego, "Romans Teresy Hennert" (1923) Zofii Nałkowskiej, "Pokolenie Marka Świdy" (1925) Andrzeja Struga. Wszystkie one wyrastały z zaniepokojenia autorów coraz bardziej komplikującą się sytuacją odrodzonego państwa. Wprawdzie Polska zawarła już traktaty pokojowe, zdołała więc ustalić granice państwa i ustabilizować swoją pozycję międzynarodową, wprawdzie rozpoczęła trud scalenia "trzech nierównych połówek" w jedno państwo i ujednolicania norm prawnych, ale borykała się z wieloma trudnościami wewnętrznymi, zwłaszcza natury politycznej.
Reklama
Społeczeństwo po stu latach niewoli dopiero uczyło się funkcjonować w
warunkach ustroju wzorowanego na zachodnich demokracjach parlamentarnych.
Niepokój o rozwój wydarzeń w kraju podzielał oczywiście także S. Żeromski,
który w odrodzonej Polsce prowadził różnorodną działalność publiczną:
jeździł ze spotkaniami autorskimi po okręgach plebiscytowych na
Warmii i Mazurach, w czasie wojny z bolszewikami był korespondentem
wojennym (napisał wtedy słynny reportaż "Na probostwie w Wyszkowie"),
organizował krajowy oddział Pen-Club'u, w swych tekstach publicystycznych
angażował się w tworzenie związków zawodowych robotników i inteligencji.
"Przedwiośnie" ukończył we wrześniu 1924 r. Późną jesienią tego roku
powieść została wydana (z datą 1925) i natychmiast wywołała burzliwą
dyskusję. Część prawicowej prasy w bardzo ostry i głośny sposób zarzuciła
autorowi znieważanie godności narodowej i podżeganie do rewolucji, a
ostatnią scenę zinterpretowała jako jawne opowiedzenie się za komunizmem.
Odpowiedź pisarza była następująca: "Oświadczam krótko, iż nigdy nie byłem
zwolennikiem rewolucji, czyli mordowania ludzi przez ludzi z racji rzeczy,
dóbr i pieniędzy - we wszystkich swoich pismach, a w "Przedwiośniu"
najdobitniej potępiłem rzezie i kaźnie bolszewickie. Nikogo nie wzywałem
na drogę komunizmu, lecz za pomocą tego utworu literackiego usiłowałem,
o ile jest to możliwe, zabiec drogę komunizmowi, ostrzec, przerazić,
odstraszyć. Chciałem (...) wezwać do stworzenia wielkich, wzniosłych,
najczęściej polskich z ducha naszego wyrastających idei, dokoła których
skupiałby się zwartym obozem młodzież, dziś pchająca się do więzień, ażeby
w nich gnić i cierpieć za obcy komunizm. Nie rozumiano mej przypowieści.
Nie uderzyłem w sumienie, lecz tu i tam trafiłem w brzuch, tu i tam w
serce poczciwe, niewiedzące, zaślepione. Nie rozumiano ohydy, okropności,
tragedii pochodu na Belweder - sceny, przy której pisaniu serce mi się
łamało. Koroną moich usiłowań stały się pochwalne artykuły w pismach
moskiewskich głoszące, iż przyłączyłem się do komunistów, po prostu i bez
namysłu, jakbym się oto zapisał do cyklistów albo esperantystów. Nie,
panowie władcy Moskwy i panowie sympatycy władców Moskwy. Sprawa "nie ma
tak dobrze". Zawsze, wciąż, dawniej i teraz mówię to samo, iż tutaj w
Polsce musimy wypracować, stworzyć, wydźwignąć, wdrożyć w życie idee,
które by przewyższały moskiewskie, które by dały naprawdę i w sposób mądry
ziemię i dom bezrolnym i bezdomnym, które by wydźwignęły naszą świętą,
wywalczoną ojczyznę na wyżynę świata, gdzie jest jej miejsce".
Zasadą budowy "Przedwiośnia" jest kontrast (Polska szklanych domów -
Polska prawdziwa, Nawłoć - Chłodek, Gajowiec - Lulek itd.). Natomiast oś
kompozycyjną utworu stanowi biografia głównego bohatera. Jej kolejne
etapy zostały przedstawione w trzech częściach powieści. Każda z nich ma
inny charakter. Pierwsza (obejmująca kilkadziesiąt lat wypełnionych
różnymi wydarzeniami, z których czytelnik otrzymuje skrótowe sprawozdanie)
prezentuje genealogię społeczną i ideową Cezarego Baryki, a także obraz
komunistycznej rewolucji. Druga część (opisująca półtora roku z życia
bohatera i skupiająca się zwłaszcza na kilku miesiącach spędzonych przez
niego na wsi, pokazanych z epickim bogactwem szczegółów) daje wizję
wyzwolonej Polski, którą miniaturą jest "państwo nawłockie". Trzecia -
przedstawia nie tyle perypetie duchowe bohaterów i wydarzenia, ile racje i
motywy politycznych dyskutantów. Taka kompozycja powieści wiąże się z
nieco inną niż w poprzednich utworach Żeromskiego narracją.
Najczęściej stosowaną w "Przedwiośniu" formą podawczą jest opowiadanie i
opis z pozycji wszechwiedzącego narratora. Swój dystans wobec świata
przedstawionego sygnalizuje on stosując mowę pozornie zależną (dzięki niej
czytelnikowi zostają unaocznione różne, czasem sprzeczne punkty widzenia
poszczególnych postaci) oraz ironię (wyrażającą nieufność i sceptycyzm
narratora w stosunku do bohaterów i ich przekonań).
- Możesz także:
- wysłać link do znajomego
- lub wydrukować tą stronę