Noce i dnie
dodane: 23 września 2001
Powieść "Noce i dnie" (opublikowana w latach 1932-1934), zaliczana do
gatunku sag rodzinnych, jest najwybitniejszym dziełem Marii Dąbrowskiej.
Autorka na przestrzeni lat 1863-1914 (powstanie styczniowe - wybuch
pierwszej wojny światowej) ukazuje proces przeobrażeń społecznych
szlachty, będących rezultatem rozwoju kapitalizmu i uwłaszczenia chłopów
na ziemiach znajdujących się pod zaborem rosyjskim. Zmiana stosunków
społecznych i warunków życia prowadzi do przeobrażeń psychiki ludzkiej,
do tworzenia się nowych postaw, nowych konfliktów.
W okresie, kiedy powstawała powieść Dąbrowskiej, w świecie literackim
panowała moda na reportaż, psychoanalizę i tak zwaną "czystą formę".
Dąbrowska zwycięsko przeciwstawiła się tym tendencjom, stosując w swym
utworze tradycyjną formę epickiej narracji. Tradycyjny narrator epicki
zna od początku przebieg wydarzeń, co zmusza pisarza do rezygnacji z
efektownych zwrotów, zaskoczeń i katastrof, charakterystycznych na
przykład dla form dramatycznych. Przedmiot narracji ujmuje autorka jako
jednolitą całość, nie wybierając rzeczy mniej lub bardziej ważnych. Swoje
sądy i opinie przedstawia autorka w postaci nieosobowych formułek,
zwanych aforyzmami.
Reklama
Za pomocą tych aforyzmów interpretuje autorka działania bohaterów, stara
się wydobyć i ukazać głębsze przyczyny i sens. Poprzez aforyzmy i na
przykładzie jednostkowych losów ludzkich tworzy autorka etyczny system
wartości. Reprezentantem postawy moralnej samej autorki jest Bogumił
Niechcic, bohater typu pozytywistycznego, dla którego istotnym sensem
życia jest praca, chęć niesienia pomocy innym, afirmacja życia i wiara w
innych ludzi: "Patrząc na jego twarz spoglądało się niby w czysty
przestronny dziedziniec, wiodący do bezpiecznego domu". Tak więc Bogumił
stanowi pewien ideał moralny, pewien wzór osobowy godny naśladowania.
Przeciwieństwem Bogumiła jest Barbara, stanowiąca jaskrawy kontrast z
postacią Bogumiła. Najbardziej charakterystyczną cechą Barbary jest
"niezgoda na życie", będąca wynikiem niezaspokojonych aspiracji,
niewygasłych nadziei i zawiedzionej miłości. Niezwykle charakterystyczny
jest jej lęk przed uczestnictwem w życiu, nieufność do ludzi, stałe
przeżywanie porażek i nieszczęść, rodzące "wieczny niepokój".
Na przykładzie skomplikowanych i różnorodnych kolei losu rodzin
Niechciców i Ostrzeńskich Dąbrowska stara się ukazać zachodzący wówczas
proces przeobrażeń społecznych warstwy szlacheckiej. Rodzina Niechciców
początkowo nie różni się wcale od pozostałej "braci szlacheckiej",
wychowując dzieci tak, aby je uchronić od zgubnych wpływów z zewnątrz
i załatwiając wszelkie sprawy życiowe w obrębie własnego środowiska.
Dopiero dziad Bogumiła Niechcica Maciej zaczął się alienować ze swego
środowiska, a przejawem tego wyobcowania było pojawienie się w domu
Niechciców ludzi z zewnątrz, uczonych, profesorów, działaczy
politycznych. Ludzie dziwili się jego poczynaniom, które nie przyniosły
Niechcicom ani poważania, ani majątku, wręcz przeciwnie, doprowadziły do
zubożenia rodu, który dał się zauważyć szczególnie po wojnie 1830 roku
(powstanie listopadowe). Syn Macieja Michał odziedziczył po ojcu już
tylko majątek Jarosty, a także "niespokojne usposobienie". U progu swego
samodzielnego życia ożenił się z Florentyną Klicką, nowicjuszką
dominikanek. Uboga panna choć o znakomitym nazwisku zdecydowała się
wstąpić do klasztoru, aby nie korzystać z łaski bogatych krewnych. Michał
wykradł Florentynę z klasztoru, a chociaż państwo młodzi uzyskali
rozgrzeszenie i mogli się pobrać, zachowanie Niechcica zostało ocenione
jako skandaliczne. Michał jednak mało przejmował się tą opinią okolicznej
szlachty, przyjaźni i poważania szukając wśród ludzi nauki czy też
działaczy politycznych. Takim właśnie człowiekiem był ojciec Bogumiła.
Bogumił mając piętnaście lat wziął wraz z ojcem udział w powstaniu
styczniowym 1863 roku. Po upadku powstania majątek rodzinny Jarosty
został skonfiskowany, a Michał Niechcic zesłany na Syberię. Żona udała
się wraz z nim na wygnanie, pozostawiając syna Bogumiła pod opieką
krewnych, którzy uważali Macieja i Michała za wariatów. Bogumił uciekł od
krewnych i na wiele lat ślad po nim zaginął. Jego ojciec zmarł w
syberyjskiej tajdze, a matka Florentyna powróciwszy do ojczyzny, nie
mając żadnych środków do życia została gospodynią w bogatym dworze
w Krępie, a kiedy już nie miała sił do pracy, została rezydentką
i zamieszkała ze swym bratem, chorym umysłowo byłym powstańcem Klemensem
Klickim w maleńkiej oficynie. Natomiast Bogumił, powróciwszy po latach
tułaczki do rodzinnych stron, został rządcą majątku w Krępie.
- Możesz także:
- wysłać link do znajomego
- lub wydrukować tą stronę