Mieszkańcy
dodane: 23 września 2001
Wiersz "Mieszkańcy" jest wyrazem wrogości Tuwima wobec mieszczańskiej kołtunerii, tępoty umysłowej mieszczuchów, ich gnuśnego i bezmyślnego, pozbawionego nie tylko ideałów, ale nawet konkretnych celów życia. Już w pierwszych słowach wiersza autor określa swój własny stosunek do tych ludzi:
Reklama
"Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
strasznie mieszkają straszni mieszczanie
Pieśnią i kopciem pełznie po ścianach
Zgroza zimowa, ciemne konanie".
Poeta jawnie drwi z mieszczańskiego stylu życia, pełnego nonsensów. Tak
więc "straszni mieszczanie" wstają rano i aż do wieczora "chodzą".
Przez cały czas oczy ich zwrócone są tylko na siebie, na to, co posiadają.
W postępowaniu mieszczan widać egoizm, a w ich życiu ogromną pustkę. Chodzą
wprawdzie do kina, do teatru, dyskutują o filmie i sporcie, ale jest to
właściwie wielkie "nic". Mieszczanie z wiersza Tuwima nie są zdolni do
intelektualnych przeżyć, "zapięci szczelnie (...) widzą wszystko oddzielnie".
To oddzielne widzenie świata jest bardzo ostro napiętnowane przez poetę, który
nienawidzi mieszczańskiego skąpstwa, egoizmu, ograniczonych horyzontów.
Wiersz ten jest także ciekawy pod względem artystycznym. Jest to utwór
satyryczny, zaprawiony dozą cierpkiej ironii. Poeta używa wielu
wulgaryzmów, takich jak: "łbem o nocniki chłodne trącając", "zasypiają z
mordą na piersi".
Przygotowali
Rafał - Dreamer@poczta.fm
Paweł Florczak
- Możesz także:
- wysłać link do znajomego
- lub wydrukować tą stronę