Ferdydurke
dodane: 23 września 2001
Tak właśnie - pomijając drobniejsze epizody czy trzeciorzędne postacie - rysuje się akcja "Ferdydurke". Należy jednak pamiętać o jednym: nie jest to tradycyjna powieść realistyczna. Samo jej streszczenie, dokładny opis wydarzeń to zabieg, który w gruncie rzeczy mija się z celem, bowiem w tym przypadku nie stanowi klucza do zrozumienia dzieła. Ta fabuła ma wyraźne cechy absurdalnej groteski, burleski, komedii dell'arte, wszystko, co w niej mogło być rzeczywiste bądź prawdopodobne miesza się co chwila z fantazją i całkowitą umownością. Partie tekstu skonstruowane według zasad typowej akcji przeplatają się z partiami niefabularnymi, mającymi charakter monologu, widzenia, snu, wreszcie rozważań eseistycznych. Dlatego przygody Józia tylko do pewnego stopnia mogą być traktowane i rozumiane dosłownie; raczej należy je traktować jako wielką metaforę, jako symboliczny wyraz intencji autora.
Reklama
Akcja "Ferdydurke" oparta jest na trzech etapach przygód i wędrówki Józia.
To trzy podstawowe obrazy sytuacyjne: szkoła - stancja - dwór. I one
dyktują kompozycję powieści, one organizują tę niekonwencjonalną fabułę.
Po kolei przenosimy się z jednego etapu w drugi. Ale przecież i ten tok
wydarzeń został przez autora skomplikowany. W te trzy sekwencje
wkomponowane są partie związane z postaciami Filidora i Filiberta,
sprawiające na pierwszy rzut oka wrażenie zupełnie odrębnych, oderwanych
od reszty (choć zauważmy, jak nieprzypadkowe jest ich ulokowanie - niby
buforów między jednym etapem wędrówki Józia a kolejnym) - są to po prostu
jak gdyby filozoficzne i metaforyczne komentarze, uogólniające w języku
powiastki sygnały płynące z groteskowej fabuły. Sens przygód Józia,
powiązanych wspólną ideą, jest poddany w powiastkach o Filidorze i
Filibercie jak gdyby próbie innego języka, innych, ogólniejszych
odniesień, poszerzających w ogóle zakres problemowy autorskich refleksji.
Najzwięźlej istotę powieści ujął w komentarzu do jej trzeciego krajowego
wydania (1986) wybitny znawca twórczości Gombrowicza, Jan Błoński:
"Historia trzydziestoletniego bohatera, którego wtrącono na powrót do
szkoły, jest metaforą stosunku człowieka do piramidy dorobku wieków:
wiedza ta jest nieprzyswajalna dla jednostki, wpędza ją w kompleks
niższości i nieautentyczność, każe - w myśl społecznych nakazów - udawać
dojrzałość i ukrywać skrzętnie ignorancję, w rzeczywistości wtłacza
indywiduum w ciasny pancerzyk społecznej roli, nie dozwalając na żaden
spontaniczny gest. Józio odwiedza trzy sfery współczesnego mu świata, w
których odprawia się misterium zakłamania: szkołę, gdzie młodzież
wychowywana jest w sztucznej atmosferze i karmiona sztucznymi dylematami,
dom nowoczesnych inżynierostwa Młodziaków - gdzie panuje kult nauki,
racjonalizmu, sportu i swobodnej naturalności posunięty do takiego
stopnia, że aż wpada w samozaprzeczenie (Młodziakowie tak bardzo chcą być
nowocześni, że próbują chyłkiem ukryć i zamaskować to wszystko, co w nich
samych nie dorasta do ideału). Ostatnim środowiskiem, które Józio
odwiedza, jest twierdza konserwatyzmu: tradycyjny dwór ziemiański, który z
kolei trwa w sklerotycznym odrętwieniu. Każda interwencja w ten ład (tu
spowodowana przez kolegę Józia - naiwnego czciciela ludowej prostoty)
powoduje gwałtowną zapaść społecznego systemu. Józio, który, jak
większość Gombrowiczowskich bohaterów, jest buntownikiem przeciw
tradycyjnym ładom, dąży do tego, by zdekomponować każdy z porządków, w
które trafia - i rzeczywiście: poszczególne części powieści kończą się
bezładną bijatyką. Ale Józio wie, że nigdy nie zyska wolności od
społecznego terroru: w każdym zetknięciu z człowiekiem zyskać może "gębę"
(tamten określi go jakoś na swój użytek i to maska - zawsze kłamliwa -
przylgnie mu do twarzy); podobnie kontakty międzyludzkie spowodują jego
"upupienie" (traktowany będzie jak dziecko, poniżej swej intelektualnej
wartości, a - co gorsza - wejdzie w tę narzuconą sobie rolę i nie będzie
umiał z niej się uwolnić)".
Przygotowali
Rafał - Dreamer@poczta.fm
Paweł Florczak
- Możesz także:
- wysłać link do znajomego
- lub wydrukować tą stronę