Dziady cz.III
dodane: 23 września 2001
"DZIADY" CZ.III JAKO DRAMAT
ROMANTYCZNY
"Dziady" cz.III to jeden z najwybitniejszych
polskich dramatów romantycznych, utwór o niezwykłej sile oddziaływania,
zadziwiający różnorodnością zastosowanych środków
artystycznych.
Konrad jest typowym bohaterem romantycznym,
jak Prometeusz skłócony z Bogiem, człowiek o wybitnej indywidualności, pełnym
tragizmu, którego źródłem jest nieszczęście jego narodu.
Typowo romantycznym jest również celowe nieprzestrzeganie klasycznych jedności
miejsca, czasu i akcji, a także łączenie w ramach formy dramatycznej elementów
epickich i lirycznych. Charakter epicki mają opowiadania Sobolewskiego i Adolfa
o męczeństwie polskiej młodzieży, wiersze zamieszczone w "Ustępie", natomiast
"Wielka Improwizacja" to fragment o charakterze lirycznym, choć nie pozbawiony
cech dramatycznych, o silnym napięciu emocjonalnym (bunt przeciw Bogu, walka o
duszę Konrada). Wybitnym osiągnięciem poety jest również umiejętne wprowadzanie
scen realistycznych i fantastycznych, w zależności od tematu. Sceny realistyczne
dotyczą zazwyczaj niedawnej przeszłości Polski, ukazują martyrologię
społeczeństwa czy też jego charakterystykę. Sceny fantastyczne to przede
wszystkim dramat Konrada oraz sceny wizyjne dotyczące przyszłości Polski,
ukazane w widzeniu księdza Piotra. W scenach tych mamy do czynienia z działaniem
sił nadprzyrodzonych, egzorcyzmami, złymi i dobrymi mocami, prowadzącymi walkę o
duszę człowieka.
Reklama
"Dziady" to dramat o luźnej kompozycji, w którym poszczególne sceny łączy
wspólna idea dramatu - problem niewoli narodowej i towarzysząca mu wiara w
odzyskanie niepodległości.
Mickiewicz starał się również
zastosować w dramacie efekty muzyczne - w klasztornej celi więźniowie śpiewają
patriotyczne pieśni. Konrad przedstawia siebie jako orła walczącego z czarnym
krukiem przy akompaniamencie fletu. Natomiast po "Improwizacji" dochodzą do jego
celi odgłosy pieśni bożonarodzeniowych, a chór aniołów śpiewa na nutę "Anioł
pasterzom mówił". Na balu u senatora menuet zastąpiony został po wtargnięciu
pani Rollison arią komandora z opery "Don Juan".
O wielkości
dzieła świadczy niezwykłe wrażenie, jakie "Dziady" wywarły nie tylko na
Polakach, dla których był to dramat narodowy, ale także na przedstawicielach
innych narodowości. O wielkości dzieła z entuzjazmem pisała znana francuska
pisarka George Sand:
"Prześladowanie, cierpienia
i wygnanie
rozwinęły w nim siły, nie
znane
mu przedtem. (...) Od czasów
proroków
Syjonu, od czasu ich łez i jęków,
żaden
głos nie wzniósł się z taką siłą, aby
opiewać
przedmiot tak ogromny, jakim jest upadek
narodu".
Przygotowali
Rafał - Dreamer@poczta.fm
Paweł Florczak
- Możesz także:
- wysłać link do znajomego
- lub wydrukować tą stronę