Chłopi
dodane: 23 września 2001
Krytyka literacka nazwała dzieło Reymonta epopeją chłopską, zawiera bowiem to, co zgodnie z tradycją epopeja zawierać powinna - rozległy i wszechstronny obraz społeczeństwa lub reprezentatywnej jego części, ukazanych w przełomowym momencie historycznym. Bohaterem powieści są chłopi, najliczniejsza grupa narodu, ukazani w różnych sytuacjach, w konkretnych układach strukturalnych wsi, w codziennej pracy i dniach świątecznych. Poznajemy dwa istotne urzędy wiejskie - gminę i parafię, wprowadza się nas w życie parobków i komorników, do izby bogaczy i biedoty, do karczmy i kościoła, do pokojów organisty i księdza i w dostatni świat dziedzicowego dworu.
Reklama
Wciągają nas pasjonujące obrzędy związane z pracą na roli, jak np.
sianokosy, w czasie których stosowane są reguły obyczajowe, ustalone
wielowiekową tradycją, czy tradycyjne jarmarki, prezentujące dorobek pracy
w polu i zagrodzie. Według ustalonego porządku przebiegała uczta
wigilijna. W czasie wizyt w konkretnej sprawie nie wypadało od razu
przystępować do rzeczy, ale długo i zawile "dyplomatyzować" by po rozmowie
o wszystkim i niczym wyłożyć cel odwiedzin. Obyczaj rządzi wyprawianiem
chrzcin, zaręczyn, wesela i pogrzebu, on utrwalił chodzenie z
niedźwiedziem czy kogutkiem, pochowek śledzia czy dyngus, formy
przyjmowania księdza przybywającego po kolędzie i obdarowywanie go za
duszpasterską posługę. Szatkowanie kapusty i darcie pierza to także
przyjęty obyczaj wspólnych zgromadzeń, w czasie których była okazja do
zabaw, a także do posłuchania legend i baśni i poznania nowinek ze świata.
Ogromną rolę, podobnie jak w "Panu Tadeuszu", odgrywa w "Chłopach"
przyroda. Jest ona realną potęgą żywiołową, regulującą życie chłopa jako
rolnika i wpływającą na jego życie osobiste. Nieustanna zależność od
przyrody powoduje, że bohaterzy powieści stają się żywiołowi, dzicy
i prawdziwi jak sama natura. Takie też są rodzinne i sąsiedzkie spory
kończące się nieraz krwawymi bijatykami, taka jest namiętna miłość Antka
do Jagny. Takie dzikie i szalone są zabawy, podczas których rozbawiony
tłum tworzy jedno zbiorowe "ja", nie pamiętające o niczym prócz własnej
uciechy.
Przełom XIX i XX wieku to wprawdzie jeszcze czasy starych układów
i tradycji we wsi, ale jest to już zapowiedź zbliżającego się przełomu,
głównie w świadomości klasowej i społecznej chłopów. Niemałą rolę odegrały
w tym wydarzenia rewolucji 1905 roku, a przede wszystkim działalność
oświatowa Rocha, jego wysiłki obudzenia w chłopach poczucia społecznej
krzywdy i świadomości tkwiącej w nich siły. Kiedy ksiądz usiłuje ostudzić
bojowe nastroje we wsi przed walką o las, Antek mu odpowiada: "Póki się z
nami nie ugodzi, to ani chojaka ruszyć nie damy... A nie damy i tyle...
(...) Jak się parę łbów dworskich siekierami rozwali, to zaraz będzie
sprawiedliwość".
Nawet spychani na margines życia gromadzkiego komornicy upominają się o
swoje prawa. Gdy zarysowuje się szansa parcelacji gruntów dworskich, Kobus
domaga się ziemi także dla najbiedniejszych, na którą najwięcej szans mają
najzamożniejsi.
"Chłopi" w swoim szerokim epickim obrazie przedstawiają więc zarówno
barwną panoramę codziennego życia chłopów, jak i dokonujące się w nich
zmiany, które przeistoczą kiedyś strukturę ekonomiczną i obyczajową wsi.
Przygotowali
Rafał - Dreamer@poczta.fm
Paweł Florczak
- Możesz także:
- wysłać link do znajomego
- lub wydrukować tą stronę