O szkotach
Przyszedl Szkot w odwiedziny do kumpla. Po skromnym
poczestunku, jako deser podaje mu na malutkim talerzyku odrobine miodu.
-
Widze John, ze kupiles sobie pszczole.
Siedzi Szkot i placze. Pzrzechodzi obok jego sasiad i pyta się:
- Czemu
placzesz ?
- A bo mi się zab w grzebieniu zlamal ?
- I to taki wielki
powod do placzu ?
- To juz byl ostatni...
Reklama
Mowi stary Szkot do
synka:
- Skocz no, Ken, do sasiada i pozycz od niego siekierkie...
Malec
polecial. Za kilka minut przylatuje i krzyczy:
- Sasiad nie chce pozyczyc
!!!
- A to kawal swini! Lec synus do szopy i przynies nasza!
Szkot wsiada do taksówki i pyta:
- Ile zapłacę za przejazd na
dworzec?
- Dwa funty.
- A za walizkę?
- Walizkę zawiozę za darmo.
-
To proszę zawieźć ją na dworzec, a ja pójdę piechotą!
Szkot ozenil się z wdowa i po slubie jedzie pociagiem.
- Gdzie pan jedzie?
- Pyta go inny podrozny.
- W podroz poslubna...
- A gdzie zona?
- Ona
juz byla...
Do Szkota:
- Powinien pan kupic ten samochod, spala tylko lyzeczke
benzyny.
- Stolowa czy od herbaty.
Kumpel podchodzi do Szkota, ktory się zawsze jakal i zauwaza, ze mowi on
plynnie.
- Jak to zrobiles?- Pyta.
- Zmuszony bylem zamowil rozmowe
blyskawiczna z Londynem, a wiesz, ile to kosztuje...
- Dlaczego Szkoci chodza wielkimi krokami?
- Oszczedzaja
buty.
- Możesz także:
- wysłać link do znajomego
- lub wydrukować tą stronę