O Polaku, Rusku...
10.
Diabeł zwabił na skraj przepaści Anglika,
Francuza, Niemca i Polaka. Podchodzi do Anglika i mówi:
- Skacz!
- Nie
skoczę.
- Gentleman skoczyłby.
Anglik skoczył. Diabeł podchodzi do
Francuza i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman skoczyłby.
- Nie
skoczę.
- Ale teraz jest taka moda.
Francuz skoczył. Diabeł podchodzi do
Niemca i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman skoczyłby.
- Nie
skoczę.
- Ale teraz jest taka moda.
- Nie skoczę.
- To
rozkaz!
Niemiec skoczył. Diabeł podchodzi do Polaka i mówi:
- Skacz!
-
Nie skoczę.
- Gentleman skoczyłby.
- Nie skoczę.
- Ale teraz jest taka
moda.
- Nie skoczę.
- To rozkaz!
- Nie skoczę.
- A to nie
skacz!
Polak skoczył.
Reklama
11.
Polaka Ruska i Niemca złapał Diabeł i
mówi:
- Mam dla was trzy zadania:
1) Przejść przez most pod
obstrzałem.
2) Przywitać się z niedźwiedziem podając mu rękę (uścisnąć
łapę).
3) I zgwałcić bardzo stara i sprytna Indiankę.
Popatrzeli po sobie
zdziwieni i postanowili podołać tym zadaniom. Pierwszy poszedł Łusek, lecz udało
mu się dojść tylko do polowy mostu. Drugi poszedł Niemiec, przeszedł most lecz
gdy wszedł do klatki niedźwiedzia, on go wystraszył. Następnie poszedł Polak,
przeleciał przez, most wpada do klatki, a tam jak nie zacznie się kotłować
(porostu w powietrze wzbiła się kupa kurzu). Ale po jakiejś godzinie z klatki
wychodzi zziajany, zdyszany i podrapany Polak i pyta:
- Ty diabeł to gdzie
jest ta Indianka której mam podąć łapę ?
12.
Diabeł złapał Polaka,
Niemca i Amerykanina. Dal im po dwie metalowe kulki i obiecał, ze ich wypuści,
jesli zrobią z nimi cos, co go zadziwi. Po chwili Niemiec podrzucił jedna kulkę
w gore i trafił w nią druga.
- No, całkiem nieźle - powiedział
diabeł.
Amerykanin położył na ziemi jedna kulkę, a na niej postawił druga.
Stała!
- No, to mnie lekko zdziwiło, ale zobaczymy co zrobi
Polak.
Niestety, Polak jedna kulkę zepsuł, a druga
zgubił.
13.
Jechali pociągiem Polak, Niemiec i Łusek. Założyli się o
to, kto jest szybszym złodziejem.
Niemiec mówi:
- Dajcie mi dwadzieścia
sek. i zgaście światło.
Po dwudziestu sek. zapałają, niby nic się nie
zmieniło, a tu nagle Niemiec oddaje im zegarki.
Łusek mówi:
- Dajcie mi
dziesięć sek. i zgaście światło.
Po dziesięciu sek. zapałają, niby nic się
nie zmieniło, a tu nagle łusek oddaje im kalesony.
Polak mówi:
- Dajcie mi
piec sek. i zgaście światło.
Po pięciu sek. zapałają, niby nic się nie
zmieniło, a tu nagle wchodzi konduktor i mówi: panowie koniec jazdy, ktoś nam
podpizdzil lokomotywę.
- Możesz także:
- wysłać link do znajomego
- lub wydrukować tą stronę