Quake 3 Arena
dodane: 7 marca 2006
Mam nadzieję, że nie muszę tłumaczyć, o co chodzi w tej grze. Jak zapewne
można zauważyć w tytule, jest to już trzecia część znakomitej gry ID Software.
Choć niektórzy uważają ją za twór gorszy od "dwójki", ja jednak uważam tą część
za najznakomitszą.
Głównym plusem Areny jest niesamowita dynamika połączona z
szybkim, jak na tę jakość (bardzo dobrą) grafiki, engine'm graficznym. Kiedy
zagrałem w tą grę, a później wypróbowałem Unreala Tournament, od razu powróciłem
do Kłeja. Po prostu w porównaniu z tą grą, w Tournamencie prowadzona przez nas
postać jest raczej ślamazarna, nie mówiąc już o botach, które nieraz biegną
wprost na mnie bez żadnych uników mając karabin przeciw wyrzutni rakiet. Co
innego w Quake'u - boty są inteligentne, odpowiednie do rozgrywki. Co prawda
zdarzy im się trafić z railguna kiedy oni lecą w inną stronę, a ja w inną,
jednak nadrabiają tym braki w inteligencji, która jednak nigdy nie dorówna
ludzkiej...
Reklama
Jeszcze lepiej gra się przez sieć. Mając dostępne kilkanaście
gier, 80% czasu spędziliśmy z kolegą nad Areną. Jest coś, co bardzo wciąga w tej
grze - znakomite mapy, odpowiedni dobór broni (w ilości dziewięciu) i różne
tryby rozgrywki. Każdy bot ma inną charakterystykę i inaczej się zachowuje, co
nie pozwala się nudzić także w rozgrywce single player.
O grafice już
wspominałem - ja całkiem dobrze pogrywałęm na moim P233MMX z S3ViRGE'm 4MB i
Voodoo II 12 MB na pokładzie. Teraz mam AMD K6-2 400 i pogrywam jeszcze lepiej -
detale ustawiam na ok. 75% i jest super! A i muzyczka i odgłosy dźwiękowe są
niczego sobie...
Niech za ostateczną rekomendację posłuży fakt, iż w pierwszą
część tej gry grałem łącznie ok. 10 godzin, nad pożyczoną "dwójką" spędziłem ok.
2 godziny, a w tego Quake'a pogrywam od grudnia, praktycznie codziennie i nadal
mi się podoba!
Przygotował
Paweł Florczak
na
podstawie artykułu ze strony www.terefere.com.
- Możesz także:
- wysłać link do znajomego
- lub wydrukować tą stronę