Logowanie

Recenzje gier

Medal of Honor

dodane: 7 marca 2006

  Rok 2002 i 2003 to rok bardzo obfity w gry FPS. Wśród licznych produkcji szczególnie dużo ukazało się gier, rozgrywanych na frontach II wojny światowej. Jednym z pierwszych tytuł umiejscowionych w tym czasie był Medal of Honor.

  Gra pełnymi garściami czerpie z kultowych produkcji Stevena Spielberga - serialu "Kompania Braci" i filmu "Szeregowiec Ryan". Grze wyszło to na dobre, bo dzięki temu możemy doświadczyć w niej niesamowitego klimatu. Budowanego przez wiele elementów, kojarzących się z filmami Spielberga.

  MoH: Allied Assault nie jest pierwszą częścią tej gry. Znacznie wcześniej na playstation pojawiły się dwie (ponoć całkiem dobre) części. Jednak dopiero opisywany, wydany w 2002 roku, MoH osiągnął ogromny sukces, bardzo szybko stając się wielkim hitem, przyciągając do siebie miliony graczy.

Reklama

  W grze wcielamy się w jednego z żołnierzy aliantów. Przyjdzie wsiąść nam udział w wielu misjach na terenie całej Europy (odwiedzimy również na krótko Afrykę). Odwiedzimy: Francję, Skandynawię, Niemcy i kilka innych państw. W misjach przyjdzie nam walczyć samodzielnie lub z kilkoma kompanami. W niektórych misjach trzeba działać po cichu, uważając na alarmy, a w innych, na ekranie naszego monitora rozgrywa się istna rzeźnia, a my przemy do przodu deptając ciała niemieckich żołnierzy. Zadania, jakie przyjdzie nam wykonać, nie sprawią, że będziemy się nudzić i narzekać na małą różnorodność. Wśród standardowych zadań typu: znajdź, uwolnij, wysadź, zniszcz są też misje genialne. Do tych należy misja, żywcem wyciągnięta z filmu "Szeregowiec Ryan", czyli lądowanie na plaży Omaha w Normandii, ta misja posiada niesamowity klimat. Kilkudziesięciu żołnierzy próbuje przedrzeć się przez plażę, aby przejąć pozycję nieprzyjaciela. Trup ściele się gęsto i to niestety po naszej stronie. Jeszcze będąc w łodzi, wkoło słychać wybuchy, czasem widzimy jak żołnierze z sąsiedniej łodzi wylatują w powietrze. Ta misja najbardziej ze wszystkich zmusza gracza do wczucia się w rolę. Wstrząsającym widokiem, jest to, że pierwsze kroki na plaży większości żołnierzy kończą się śmiercią. Również pole walki nie wygląda zbyt przyjemnie, wszędzie trupy, gdzieniegdzie medycy, pracowicie opatrują rannych. Nad głowami świszczą kule, co chwile słychać wybuch. Jest to najlepszy poziom w grze komputerowej, jaki kiedykolwiek ujrzały me oczy! Jednak plaża Omaha, to nie jedyny ciekawy pomysł programistów, ciekawa misja, to również ucieczka z płonącej fabryki. Biegniemy z bronią w ręku, umykając płomieniom i walącymi się ścianami. A do tego wszystkiego nacierają na nas spore odziały niemców. Misja zmusza gracz do walki o przetrwanie, należy się spieszyć, a jednocześnie przebijać się przez dziesiątki wrogów.

  Ciekawostką jest również misja, w której jedziemy czołgiem, przyjdzie nam również obsługiwać karabinek zamieszczony na dachu jeepa. Misje są mniej lub bardziej powiązane z prawdziwymi wydarzeniami historycznymi. Sprawia to, że fabuła bardzo wciąga, wreszcie autorzy jakiegoś FPSa zauważyli, że część fabularna jest ważna. Właśnie ten element sprawił, że gra potrafi wciągnąć, każdego gracza, nawet tego, który za FPP nie przepada.

Odjazdowe tapety


zobacz więcej