Logowanie

Artykuły

To nie moja wina

dodane: 26 kwietnia 2010

Czy umiemy się przyznać do własnych błędów ? Kto jest odpowiedzialny za to, że źle się czujemy gdy nam się coś nie udaje ? Czy możemy to zmienić ?

„Jesteśmy gotowi usprawiedliwić głupie poglądy i złe decyzje, by nie stracić dobrego mniemania o sobie. A nade wszystko boimy się przyznać do błędów” – mówi profesor Elliot Aronson

W swojej nowej książce „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” wybitni psycholodzy społeczni E. Aronson i Carol Tavris piszą o popełnianiu przez nas błędów i o tym jak bardzo boimy się przyznać do tego, że popełniliśmy błąd,

Reklama

Zastanawiają się oni także nad tym dlaczego ludzie uchylają się od odpowiedzialności, kiedy wszystko się wali? Skąd bierze się parada osób publicznych, które nie potrafią przyznać się do błędu? Jaka jest przyczyna niekończących się kłótni małżeńskich o to, kto ma rację? Dlaczego widzimy obłudę u innych, ale nie u siebie? Czy wszyscy jesteśmy kłamcami? A może naprawdę wierzymy w historie, które opowiadamy? Przyglądają się też mechanizmom odpowiedzialnym za samo usprawiedliwianie.

Ich zdaniem Kiedy popełniamy błąd, musimy złagodzić dysonans poznawczy, który zagraża naszemu poczuciu własnej wartości. Dlatego tworzymy fikcje, które uwalniają nas od odpowiedzialności, przywracają przekonanie o własnej inteligencji, moralności i słuszności – przekonanie, które często każe nam brnąć coraz głębiej w działania głupie, niemoralne i błędne.

Odwołując się do wieloletnich badań, autorzy książki Błądzą wszyscy (ale nie ja) przedstawiają fascynujące wyjaśnienie zjawiska samooszukiwania – jego mechanizmów, szkodliwych skutków i sposobów, w jakie możemy się od niego uwolnić.

Zdaniem Aronsona boimy się przyznać do błędów ponieważ „ W naszej kulturze błędy kojarzą się z niekompetencją i głupotą. Nie dajemy sobie prawa, żeby je popełniać.” Dlatego też sami budujemy sobie więzienie, którego efektem jest błędofobia.

Według profesora ten mechanizm zaczyna działać począwszy od szkoły, w której dzieci nie mogą eksperymentować i się mylić. Nauczyciele są skoncentrowani na sprawdzaniu ich osiągnięć, co wzmaga lęk uczniów przed porażką. I nie dają im podstawowej wiedzy: jak uczyć się na błędach. Dlatego według niego ludzie muszą sobie uświadomić, że błąd to nieodłączny aspekt życia, który pozwala nam się rozwijać i dorastać. A także, że błąd to nie człowiek. I co najważniejsze nauczyć się dystansu do swoich poczynań, nawet jeżeli wiemy o tym, że jesteśmy świetnymi rodzicami, warto czasem powiedzieć swoim dzieciom: – Przepraszam, popełniłem błąd.

Odjazdowe tapety


zobacz więcej