Opowiadanie dla nastolatek
dodane: 19 marca 2006
***ROZDZIAŁ***
MILA(Marta) - zwykła dziewczyna dziewczyna z Polski. Od wczesnych lat wykazywala duzą aktywność w nauce. Kończyła szkołę w najlepszym wynikiem. Jednak nie wierzy w siebie i w swoje umiejętności. Od wczesnych lat marzy o wyjeździe, a razej nauce w Szwajcarii.
Simon - uroczy nieśmiały chłopak 4 lata starszy od Marty. Jego pasją są skoki narciarskie. Trenuje pod okiem Mika Kojonkowskiego.
Martin - Także interesuje się skokami, razem z svenem Hanavaldem i resztą ekipy reprezentuje Niemcy. Trenuje ze Szwajcarami w ramach "Jedności narodów".
Pani McKney - Pani w starszym wieku. Wynajmuje dom Mili, jednocześnie jest jej pierwszą przyjaciółką w nowym kraju.
Reklama
Part1 "Gdzie prowadzi ta droga?"
Wszystko zaczyna się w Żorach. Mila pociężkich przeżyciach chce zajść jak najdalej, by pokazać światu, że jest kimś. Dowiaduje się o stypendium w... Szwajcarii. Bardzo ucieszył ją te fakt, jednak wie żeby dostać się musi wiele z siebie dać.
Dwa lata później Marta kończy gimnazjum bardzo szczęśliwa, dostała stypendium. Marta długo przygotowywała się do wyjazdu. Po przyjeździe pierwszą osobą jaką poznała przez przypadek był Martin. Dopiero na miejscu dowiaduje się o wszystkich szczegółach. Nie mogła uwierzyć w to kto koło niej mieszkał. Był to miły chłopak imieniem Simon, od razu bardzo się polubili gdyż od dawna szukał dziewczyna, która by nie szalała na niego widok. I tak zaczeło się licealne życie. Codziennie razem wychodzili i dojeźdzali do szkoły i tam niestety rozstawali się by iść do innej klasy. Wracali razem. A gdy kończyli w innych godzinach czekali na siebie pod szkocznią. Tak mijały miesiące. Simon często trenował a Mila go podgrzewała, szybko pokochała ten sport. Tam też spotykali się ze swoimi przyjaciółmi Martinem i Sven. Pewnego dnia gdy Mila czekała przy skoczni na Simona zaszedł ją od tyłu Martin. Marta myślała, że to Simon (a ponieważ między nimi zaczeło coś iskrzyć) odwróciła się energicznie i w tej chwili Martin nie był sobą gdyby nie wykożystał sytuacji i pocałował ją. Dziewczyna nie mogła uwierzyć w to co się stało. Wprawdzie byli przyjaciólmi ale nie na takim szczeblu.
- Musisz zdecydować czego chcesz w życiu, ja chcę byśmy te życie sami ułożyli.
- Wiesz mnie też weź pod uwagę - wtrącił nagle Sven.
Oszołomiona tym wszystkim, biedaczka uciekła nie czekając na Simona.
W domu Marta opowiedziała mu całe zdarzenie. Nie wiedział co zrobi żeby ich nie zranić, w końcu to jej przyjaciele. Nic w tym nie było, może z wyjątkiem Martina i Simona oni byli bardzo "blisko" dla Mili.
- Co robić?! Wszystkie myśli mi się plączą, kogo mam wybrać?
- Mnie - wtrącił bezmyślnie.
- Możesz także:
- wysłać link do znajomego
- lub wydrukować tą stronę