Logowanie

Artykuły

Warto być przyzwoitym człowiekiem

dodane: 19 sierpnia 2008

  W życiu trzeba być przyzwoitym. Nie można zdradzić swoich ideałów, wartości, samego siebie, drugiego człowieka w imię luksusu, wiekszych pieniędzy, wygodnej posady itp. Tylko życie w zgodzie ze swoim sumieniem i z innymi pozwala nam żyć lepiej i być szczęśliwym.

  "Zachowuj się tak, jakbyś chciał aby wobec ciebie się zachowano" - Władysław Bartoszewski.

  Czy wedlug was warto być człowiekiem przyzwoitym, uczciwym ?

  Bo odnoszę wrażenie, ze dziś zapomniano o tym by być w porządku zarówno do samego siebie, jak i drugiego człowieka. By nikogo nie krzywdzić i nie ranić poprzez wlasne zachowanie, postawy i słowa. A to według mnie nie służy temu by ludzie byli szczęśliwi i żyli w zgodzie z samym sobą i z innymi ludzmi.

  A przecież dzięki temu możemy zyć w lepszym spoleczeństwie i przyjazntm świecie.

Reklama

  Przyznam, że do napisania tego artykułu skloniła mnie lektura książki prof. Władysława Bartoszewskiego- "Warto być przyzwoitym". Człowieka niezwykle mądrego, wartościowego, wybitnego. O czym może świadczyć krótka wzmianka poniżej.

  Władysław Bartoszewski (ur. 19 lutego 1922 w Warszawie) - polski polityk, działacz społeczny, historyk, posiadacz bawarskiego tytułu profesora[, dziennikarz, pisarz, więzień Auschwitz, żołnierz Armii Krajowej, działacz Polskiego Państwa Podziemnego, uczestnik powstania warszawskiego, dwukrotnie minister spraw zagranicznych, senator IV kadencji, kawaler Orderu Orła Białego, honorowy obywatel państwa Izrael.

  Książka ta zdaniem autora "miała być w większej mierze obrazem i świadectwem postaw ludzkich w określonych warunkach historycznych niż opisem zdarzeń". Dlatego też warto zapoznać się z jej treścią. Bo mówi ona o ważnych i wartościowych sytuacjach, których bohaterem był sam profesor.

  Z ksiązki "Warto być przyzwoitym" wyłania się portret człowieka, który jest gotowy poświęcić się w imię słusznej sprawy. Człowieka, który zawsze i wszędzie kierował się dobrem ojczyzny i innych ludzi. Bowiem prof. Bartoszewski, opisując lata spędzone w konspiracji, w obozie Auschwitz, walki w podziemiu nie koncentruje się na własnej osobie. Nie rozczula się nad własnym losem, nie pisze o tym, jak mu było podle gdy przebywał w wiezieniu, obozie. Ale przede wszystkim o tym czego się z tych doswiadczeń nauczył.

  "W więzieniach i obozach nauczyłem się też tolerancji. I że lepiej zachować w pamięci dobro a zapomnieć zło, które nam ludzie wyrządzili. Inaczej nie sposób przeżyć. Chcę odepchnąć od siebie wszystko, co negatywne. Nie dlatego, żebym był święty, chciałbym po prostu żyć." pisze Bartoszewski.

Odjazdowe tapety


zobacz więcej