Logowanie

Artykuły

Tomasz Karwatka

dodane: 24 lutego 2006

  No to zaczynamy... ;o)

   Pawel: Od kiedy współpracujesz z NoName?
   Tomasz Karwatka: Odkąd istnieje magazyn. Razem z Michałem Meiną i Przemkiem Krajniakiem wydaliśmy pierwszy numer jakieś 2 i pól roku temu. Sam magazyn był pomysłem Michała, jednak dopiero łącząc nasze siły i wspomagając się pomocą innych osób udało nam się wydać NoName#1.

   P: Czym obecnie się tam zajmujesz?
   TK: Oficjalnie dzierżę stanowisko redaktora naczelnego, aczkolwiek w NoName panuje demokracja i zdanie każdego z redaktorów ma taką samą wagę. Po prostu współtworzę NoName, zajmuje się reklamą magazynu, szukaniem nowy pomysłów i dróg rozwoju, także grafiką, Każda z osób pracujących nad magazynem ma wiele talentów, toteż nasza praca wzajemnie się uzupełnia, dzięki czemu sprawia nam dużą frajdę.

Reklama

   P: Czy twoim zdaniem nagły "wysyp" e-zinów nie zagrozi NoName?
   TK: Wręcz przeciwnie, magazynów jest wiele dlatego ludzie kierują się w stronę tych sprawdzonych. Pobierając NoName po prostu masz pewność, że znajdziesz tam coś ciekawego. Życzymy innym magazynom jak najlepszych tekstów i dobrych pomysłów. NoName jest pismem niekomercyjnym, wydajemy je dla własnej satysfakcji toteż obce jest nam poczucie zawiści i konkurencji wobec innych. Im więcej dobrych magazynów tym lepiej.

   P: Może zdradzisz jakieś plany na przyszłość związane z NoName?
   TK: Już ruszyła zaostrzona selekcja. Zamierzamy jeszcze bardziej podnieść poziom tekstów, zrównać go z tym jaki prezentują najlepsze pisma papierowe. Przebudowie ulega też nasza strona (www.noname.zum.pl), stanie się wortalem sztuki cyfrowej i miejscem spotkań oraz wzajemnej inspiracji ludzi, którzy chcą robić coś ciekawego.

   P: Jakieś rady dla przyszłych redaktorów?
   TK: Nie czuje się na siłach do dawania rad komukolwiek, sam ciągle się uczę, każdy numer magazynu dla nas wszystkich to kolejne wyzwanie. Niemniej jednak ważne jest by dużo czytać, podpatrywać jak piszą inni i ćwiczyć, pokazywać teksty znajomym i pytać o ocenę. Warto też traktować każdy artykuł poważnie, napisać może o czymś bardziej przyziemnym ale za to dobrze nam znanym, postarać się zgłębić temat i przedstawić go z różnych perspektyw.
   Możecie przysyłać teksty do NoName, postaramy się pomóc, jeśli tylko będziemy potrafić, a dobre teksty oczywiście trafią do magazynu. Publikacja w Sieci to dobry rozbieg do zawodowej kariery dla tych, którzy poważnie myślą o pisaniu. Pozwala się sprawdzić, nawiązać kontakt z czytelnikiem, poznać ciekawych ludzi i zostać zauważonym. Sporo osób z NN trafiło do prasy, wydają książki, tomiki poezji... a co najważniejsze nadal pisują także dla nas. Bardzo nas cieszy taki obrót spraw. Zachęcamy do współpracy z nami nowych txtwriterów.

   P: Teraz trochę z innej beczki. Jak widzisz przyszłość Internetu w Polsce?
   TK: Myślę jak większość z nas, że już zupełnie niedługo standardem staną się rozwiązania w stylu SDI. Wszystkim życzę szybkich transferów i niskich rachunków i ciekawych znajomości zawartych w Sieci!

   P: I ostatnie pytanko. Jak oceniasz naszą stronę?
   TK: Jako grafik muszę przyznać, że strona wygląda ładnie :) Dobry jest też sam pomysł, podoba mi się Wasz zapał i chęć do pracy. To są wyznaczniki przyszłego sukcesu, którego szczerze życzę!

   P: Dzięki serdeczne za poświęcony mi czas.
   TK: Ja również dziękuje za zainteresowanie moja skromną osoba jak i magazynem NoName. Zapraszam na naszą stronę, gdzie można pobrać lub zaprenumerować pismo, byś sam przekonał się czym jest Noname - www.noname.zum.pl.


Na pytania odpowiadał
Tomasz Karwatka - tomek@noname.zum.pl
Pytania zaś zadawał i przygotował
Paweł Florczak
Rozmowa przeprowadzona w dniu 27 lutego 2002 roku.

Odjazdowe tapety


zobacz więcej