Piekło
dodane: 20 marca 2006
Misia czuła się nieswojo. Ku swemu niezadowoleniu zaczęła odczuwać coś, co bardzo przypominało wyrzuty sumienia.
To są wyrzuty sumienia - zrozumiała.
Anioł ponownie pstryknął palcami - tym razem znaleźli się w mieszkaniu, który Misia dopiero po dłuższej chwili rozpoznała jako dom swojej starszej siostry.
Nagle w korytarzu rozdzwonił się telefon i po chwili pojawił się jej mąż.
- Słucham? - rzucił Marek do słuchawki. W głosie, dobiegającym z telefonu, Misia rozpoznała głos swojej matki. - Niestety, nie ma Liwii... - odparł Marek grzecznie. - Michalina? - zdziwił się. - Nie, nie ma jej tutaj... Nic mi nie wiadomo, aby miała przyjechać... Dobrze, przekażę, jak tylko wróci. Niech się pani nie martwi - dodał miękko, kiedy zorientował się, że pani Szkatulska płacze. - Na pewno się znajdzie.
Reklama
Misia była już pewna, że źle zrobiła.
Anioł znowu pstryknął palcami i znaleźli się w malutkim pokoiku, w którym Misia nigdy nie była. Pod oknem stało biurko, na nim komputer, a przy nim siedział chłopak - Mateusz - Misiny kolega z klasy, dodajmy, że najbliższy kolega, można byłoby nawet rzec, że przyjaciel, gdyby nie przekonanie Misi, że nie ma przyjaciół.
Zadzwonił telefon.
Mateusz, nie odrywając oczu od monitora, sięgnął po słuchawkę.
- Halo? ... O, Kasia, no cześć... Co?! - gwałtownie obrócił się na krześle, zapomniał już o komputerze. - Żartujesz, prawda? - zapytał słabo. I Misia ze zdumieniem patrzyła, jak szklą mu się oczy i pojawiają się w nich łzy.
- Minęło już kilka dni - powiedział nagle anioł tonem wyjaśnienia. - I już znaleziono twoje zwłoki.
Misia czuła, że ma w gardle ogromną gulę. Kto by pomyślał, że duch może się tak czuć...
Anioł pstryknął palcami i znaleźli się w kaplicy, gdzie Misia zobaczyła swoich najbliższych, wszystkich w czerni, siebie, leżącą w trumnie - tego już było dla niej za wiele. Usiadła na posadzce i mimo, że była już tylko duchem, rozpłakała się.
A kiedy skończyły jej się łzy, anioł powiedział:
- Piekło już pani przeszła, teraz możemy udać się gdzie indziej.
I pstryknął palcami.
Przygotowała
Dominika Muchalska - bzyczek3@tlen.pl
- Możesz także:
- wysłać link do znajomego
- lub wydrukować tą stronę