Logowanie

Artykuły

Leżała na ziemi. Nie ruszała się. Była martwa.

dodane: 4 grudnia 2007

  Leżała na ziemi. Nie ruszała się. Była martwa.

  Wszystko, co do tej pory osiągnąłem wydawało mi się w tym momencie bezwartościowe. Patrząc na twarz kobiety, na której w momencie śmierci zastygło przerażenie, nie mogłem powstrzymać łez. Ogień na zawsze zgasł w jej błękitnych oczach. Ogień, który tak bardzo kochałem. A wszystko zaczęło się parę tygodni temu....

             ***

  - Wiesz skarbie, myślę że powinniśmy odpocząć od siebie jakiś czas - powiedziała siedząc na drugim końcu łóżka i bawiąc się beztrosko swoim kruczoczarnym warkoczem.

Reklama

  Pióro zastygło mi w dłoni w połowie zdania. Spojrzałem na nią na wpół zdziwiony, na wpół zaniepokojony. Miała na sobie białą, prześwitującą koszulkę, szczelnie opinającą jej smukłe ciało i jędrne piersi. Podniosła się leniwie i założyła krótką spódniczkę, cały czas wpatrując się we mnie. Była młodsza zaledwie o dwa miesiące i miała zaraz przekroczyć próg pełnoletności. Zdanie, które przed chwilą powiedziała wydawało mi się żartem, igraszką, na którą pozwalała sobie podczas wielu spędzonych razem nocy. Jednak gdy spojrzałem w jej oczy, wiedziałem już, że tym razem nie bawi się ze mną. Kąciki jej ust drżały lekko, jakby bała się mojej reakcji.

  - Wiedziałem, że niedługo zadasz to pytanie Agatko. Od paru tygodni zachowywałaś się inaczej - powiedziałem siląc się na spokój.

  Choć w głębi serca przeczuwałem, że moją Agatę coś dręczy, to jednak nie byłem gotowy na cios jaki mi teraz zadała.

  - Powiedz mi tylko, czy masz kogoś innego? - Zapytałem czując, że mimowolnie wzbiera we mnie gniew. Przegryzła wargi i przez chwilę wydawało mi się że toczy jakąś wewnętrzną walkę, przez tą krótką chwilę miałem nadzieje, że to jakiś koszmarny żart. Jej następne słowa zabiły we mnie tą nadzieję równie szybko, jak się pojawiła.

  - Tak - odrzekła w końcu - Myślę, że już pójdę.

  Podniosła się lekko z łóżka, zarzuciła na swoje smukłe ramiona kurtkę i wyszła bez słowa, pozostawiając mnie samego ze swymi myślami.

             ***

Odjazdowe tapety


zobacz więcej